6 kwietnia 2014

Wypryskowy killer- tonik z kwasem mlekowym

Pierwszy tonik z kwasem mlekowym ukręciłam ok. rok temu. Po stosowaniu OCM na policzkach wyskoczyło mi mnóstwo zaskórników zamkniętych. Oczywiście najpierw tłumaczyłam to sobie jako "oczyszczanie" skóry, jednak kiedy podskórne krostki nie znikały, a wręcz pojawiało się ich coraz więcej, OCM definitywnie odstawiłam. Niestety, samo zaprzestanie używania mieszanki olejów nie cofnęło powstałych zmian.Wtedy też tytułowy tonik  doskonale przegonił sporą część nieprzyjaciół na policzkach. Zużyłam dwa toniki, po czym zdecydowałam się na kurację retinoidową.
Stosowałam Retin-A od października(o ile sie nie mylę). Zbieram się powoli do napisania osobnego postu na ten temat, gdyż rezultaty okazały się dość nietrwałe.
Tak czy siak, odstawienie Retinu-A przyczyniło się do ogromnego, zmasowanego ataku zaskórników i wielkich, bolących gul. Przypomniałam sobie wtedy o starym, dobrym toniku z kwasem mlekowym.
Mój tonik wykonuję wg. przepisu ze strony ZSK. Jedyna modyfikacja to zamiana hydrolatu szałwiowego na hydrolat z kocanki.
 Skład toniku na 50 ml:
10% koncentratu z aloesu - 5 g - Łyżeczka
12% kwasu L-mlekowego 80% - 6 g - 5ml - Łyżeczka
6% mocznika - 3 g - 5 ml - Łyżeczka
3% sorbitolu 70% - 1.5 g - pół małej płaskiej miarki
0.5% alantoiny - szczypta alantoiny
68.5% hydrolat z kocanki - 34.25 ml
Jak widać, tonik zawiera aż 12% kwasu mlekowego- spora dawka. W akcie desperacji stosowałam go dwa razy dziennie, głównie punktowo na wypryski. I tu wielkie brawa dla niego- bolące gule, po nocy były znacznie mniejsze, "nieboląca" i szybko się goiły. Jednak tak częste stosowanie spowodowało, że skóra się do niego przyzwyczaiła po ok 3 tygodniach i jego efektywność znacznie zmalała. Tonik nie wysuszył mojej skóry, nie podrażnił,  jednak dla osób, które będą miały pierwszą styczność z tym kwasem, radziłabym spróbowanie toniku o mniejszym stężeniu, np z tego przepisu KLIK

Używałyście tego toniku? Macie jakieś sposoby na te nieszczęsne, zamknięte zaskórniki?


2 komentarze:

  1. Moja skóra jest oporna na kwasy, więc pewnie przyjęłaby takie 12 % bez zaczerwienienia ;) Już od dawna mnie kusi, żeby coś z tym kwasem ukręcić, ale na razie "męczę" kompleks kwasów AHA. Efekty co do zaskórników super ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robię podobny tonik z kwasem mlekowym i trzymam w takiej samej butelce z ikei ;-)

    OdpowiedzUsuń